• 20851 ramachandran
  • nasza muzyka
  • prawo w diagramach
  • hip hop is dead
  • tilal verjaardag
  • na sianie
  • Ghost Squad Recenzja
  • kratownice stalowe - ciar
  • jak uzasadni skarg di Inspekcji Pracy
  • Małe dzieci tapety
    beatabolimowska
    male muszki przyatuja do jedzenia jest ich duzo
    małe czterokołowe wozidła militarne
    Małe Pieski Dwa tekst
    małe czarne krostki na udach
      aaaabeatabolimowskaaaaa

    A masz już wybrane w ogóle jakiekolwiek meble dla dziecka czy po prostu chcesz od podstaw zrobić cały pokoik? Jeśli już coś masz i zastanawiasz się po prostu jak urządzić pokój to moim zdaniem do pokoju dzieciaka ekstra są wszelkiego rodzaju kolorowe tapety bądź tez fototapety (bardzo dużo fajnych fototapet dla dzieci jest na stronie decorations.pl), jakieś gwiazdki przyklejane na sufit, które w ciągu dnia pod wpływem promieni słonecznych się naświetlają a w nocy świecą jak na niebie. Do tego fajne kosze z zabawkami, mały stoli z małymi krzesełkami do rysowania i bawienia się Inspiracji szukaj w internecie




    Będziesz takie ustrojstwo montował w pokoju? .... może lepiej pomyśl o szafce pod sprzęt , włochatym dywanie na podłogę z serii puchacz ( firma Shaggy ma fajne ) , i obrazach na ścianie, Ew. oprawionych plakatach swoich ulubionych filmów , ew grube fajne tapety są teraz w każdym sklepie, kolor pokoju zmień na inny bo ten drażniący(akurat kolor nie wpływa na akustykę ) , i dodaj zasłony jakieś w okna . Będziesz miał lepszy efekt akustyczno estetyczny niż czepianie takiej gabki które pasuje może do studia dźwiękowego gdzie się nie siedzi cały czas, ale do pokoju.....

    http://www.audiostereo.pl/zalaczniki/1409798_1.jpg myślałem o czymś takim,plakaty są fajne ale musiały by być conajmniej na płótnie żeby cokolwiek pochłonęły lub odbiły , nad dywanem myślałem ale mam małe dzieci jeden już mi zniszczyły



    W tej chwili jeden pokój,ten przeznaczony dla Dziecka stoi pusty,ponieważ na ścianie pojawiła się wilgoć,czy też grzyb ?

    W każdym razie takie małe ciemnoszare kropki pokrywają wielką część ściany,a Filip śpi z nami.Chcielibyśmy wreszcie przetransporować Go do siebie,więc planujemy remont.
    Zbić tynk z tej zaplamionej ściany,odgrzybić,położyć nowy.

    I tu pojawia się moje pytanie- czy warto na taką ''niepewną''ścianę kłaść
    tapetę(o czym zawsze marzyłam),czy też lepiej po prostu ładnie ją Synkowi pomalować i patrzeć,czy dalej będzie się z nią coś działo?

    Więc- farba czy tapeta?!




    Poza tym u Jaśka ogromne postępy w mówieniu - powtarza co chwilę przeróżne słowa, ale niestety tylko dwusylabowe. Dzisiaj na tapecie były nowe słowa: duży, mały, będzie, indziej Zna też sporo czasowników i często używa ich, żeby nam rozkazywać, np: stać! (zamiast wstań), spać! (śpij - każe nam się kłaść na podłodze i udawać, że śpimy), iść! (idź) Super, bo już się z nim można bez problemu dogadać

    Zazdroszczę bardzo, bardzo
    Tak pozytywnie oczywiście ale jednocześnie jestem przerażona!
    Tymek nie mówi prawie nic - prócz paru szczątków wyrazów.
    Dogadać się z nim można w miarę, ale bez słów.

    Chociaż tu akurat (jeśli o mowę chodzi) biorę poprawkę - to jeszcze przewiduje norma.
    Są dzieci które do 3 rż nie mówią kompletnie nic, a potem ni z gruszki ni z pietruszki nagle zaczynają.

    Załamał mnie wczoraj mój mąż.
    U nego w pracy sporo ludzi ma dzieci - małych dzieci.
    I mąż mój twierdzi że Tymek rozwija się jakoś dziwnie wolno bo dzieci w jego wieku już liczą, rozpoznają literki, rozmawiają...
    Fakt - te dzieci są dwuletnie co mi daje ogromną różnice - mojemu mężowi nie.

    Ale mimo to się załamałam.

    Zwłaszcza że Doda - ty też pisałaś że twój Jaś literki rozpoznaje.

    Załamana jestem totalnie



    hieloł,
    KAMILA!!!!!!!!! Super, że już jesteś. A tapeta juz daję linki:

    http://www.allegro.pl/item221632583_nowosc...peta_borta.html

    Ta babka cały czas je wystawia, non stop. Od niej kupowałam. Szybko i b. sprawnie.

    A my weekend mieliśmy remontowo-rozrywkowy. Wczoraj dziecko pożyczyliśmy dziadkom i poszliśmy do kina. Potem na zakupki małe do Złotych Tarasów i byłamw NEXT Puściłam w weekend tyle kaski na Lenę, ale te wyprzedaże mnie dobijają! Pokupowałam jej śpiochy, bluzki na zimę, bluzy i swetry i rajstopki, bo boję się że wyjazd może być deszczowy. Kamila, jedziemy do Giżycka, ale nie wiem czy uda nam się wpaść, bo mamy tylko 1 tydzień urlopu.

    Zdjęcia superowe.

    Trzymam się diety, zero chleba, ziemniakó, mącznych, słodyczy (!!!), gazowanych, etc... Dziś 4 dzień.




    zapytało,czy naprawdę chcą wziąć udział w takim czymś.
    Większość małych dziewczynek chce być światowej sławy piosenkarkami/aktorkami/modelkami/tancerkami. Nie ma tu więc o co pytać dzieci. Rodzice niech myślą, w co wpychają swoje pociechy, na co je narażają.
    Bo później jest płacz, że ma 12 lat i jest uzależniona od heroiny i prawdopodobnie zostanie mamusią w wieku 14. Oglądając ten materiał pierwsze, co nasunęło mi się do głowy to fakt, że świat staje na głowie. Te dzieci powinny siedzieć z koleżankami w piaskownicy i jeść lody, a nie spacerować po wybiegu z toną tapety na twarzy.

    Co będzie za 50 lat? Strach się bać.



    Siemanko! Jestem nowy na forum... Poczytałem trochę i wpadłem na kilka pomysłów na gadżety kibica:
    1. tapety na telefon
    2. obudowy na telefon
    3. przybory szkolne: zeszyty, długopisy, ołówki, gumki
    4. plecaki z nadrukiem (?)
    5. ramki na zdjęcia
    6. samochodowe "zasłonki" na okna
    7. wisiorki, bransoletki z logo Stali
    8. kufle
    9. okładki na zeszyty i podręczniki
    10. chorągiewki (coś w rodzaju wstążek do gimnastyki artystycznej, nie zasłaniają widoku kibicom zza Twoich pleców )
    11. małe plastikowe wiatraczki

    To tylko propozycje, bo widzę, że z tematu o szaliczkach zrobił się temat o gadżetach kibica. Poza tym część z tej listy już pewnie jest wykonana. Ja jakoś napisałem bardziej z myślą o młodszych kibicach, bo na mecze jeździ sporo dzieci a sam jestem od Was młodszy (14) i mi łatwiej wpaść na takie rzeczy. Co do szaliczków to są super i z chęcią mógłbym sam pokombinować jakieś "projekty". Napisałem w cudzysłowie, bo to byłby mój debiut w projektowaniu, chociaż grafiką komputerową i retuszem zdjęć zajmuję się już ponad rok. Pozdro for all...

    P.S.
    Fajne to forum. ;P



    tia...najbardziej mnie sie podoba teks t, iz rodzina POWINNA zrozumiec. a ja nie wiem, ze powinna? niby powinna tez zrozumiec mase innych rzeczy a jakos kazda rodzina ma z tym problem. tak na prawde dzieci sie wychowuje w glebi duszy tak,aby dosotsowaly sie do twoich idealow i nie mowcie ze jest inaczej.wiec jak cos jest inne to nawet jak "powinna" to i tak tego nie zrobi.
    I tu taka mala dygresja-trwa u nas remont-przychodzi moj ojciec wspanialomyslnie pomoc a tu male lancuszki przy futrynie i wielki sznur dyndajacy z sufitu.hak w suficie sie udalo wyjasnic-kiedys tu bede kwaitki.sznur sie wytlumaczylo jako pomoc przy trzymaniu rownowagi,kiedy kleje wysoko tapete a te lancuszki przy futrynach...a te sruby nad drzwiami...juz nie mielismy sily...moj psijaciel (podly tchorz)chyba sie wykrecil ze to juz tak bylo jak on sie wprowadzil ... obawiam sie ze jak ktos zajrzy za kanape i zobaczy skladana wielka klatke dla psa to mi sie skoncza dobre pomysly..
    a za metody dziekuje i oczekuje na wiecej